Nie taki kot straszny, jak go malują. Felinoterapia dla seniorów i niepełnosprawnych umysłowo oraz ruchowo

  •  Redakcja
  •  0
  •  12 sierpnia 2017
  • 62 views
 

Koty od wieków postrzegane są ambiwalentnie. Z jednej strony uwielbiane, z drugiej – nienawidzone ze względu na swój rzekomy brak przywiązania do człowieka, indywidualizm, a także arogancję. A jednak częstokroć zdarza się tak, że koty są w stanie nawiązać bliskie relacje z człowiekiem, takie, które wykraczają poza możliwości np. psów. Relacje – można rzec – terapeutyczne.

Czym jest felinoterapia?

Najogólniej rzecz ujmując jest to terapia z udziałem kota. Już sama etymologia może nas naprowadzić na ten trop (łac. felis – kot; gr. therapeia (leczenie). Felinoterapię wykorzystuje się podczas leczenia seniorów, osób niepełnosprawnych umysłowo i ruchowo, w tym także dzieci.

Nie jest tajemnicą, że przebywanie w towarzystwie kota potrafi działać relaksująco nawet dla osób zdrowych. Głaskanie mruczącego czworonoga, który ułożył się wygodnie na kolanach, potrafi ukoić nawet najbardziej zszargane nerwy. Już samo to niesie ze sobą wiele korzyści, długofalowo może wpływać na obniżenie ciśnienia, cholesterolu i trójglicerydów we krwi, dzięki czemu zmniejsza ryzyko powstanie chorób układu krwionośnego, takich jak na przykład zawał serca.

Pośrednie i bezpośrednie korzyści terapeutyczne dla dzieci

Felinoterapia ma za zadanie wpłynąć pozytywnie na kondycję fizyczną i psychiczną pacjenta. A nie jest to łatwe, jeśli pacjentem jest dziecko z autyzmem. Okazuje się, że koty potrafią odgrywać rolę pomostu między terapeutą a często szczelnie zamkniętym światem takiego dziecka, światem, do którego bardzo trudno zdobyć dostęp.

Dla dzieci z autyzmem felinoterapia często jest znacznie skuteczniejsza od np. dogoterapii. Psy z natury są bardzo otwarte i bezpośrednie, co potrafi zniechęcić małych pacjentów. Z kolei tajemniczość, powściągliwość i delikatność kotów często przyczynia się do tego, że chore dziecko zaczyna się otwierać. Felinoterapia świetnie sprawdza się także np. w przypadku ADHD.

Idealny towarzysz dla seniora

Dużym atutem felinoterapii jest fakt, że kotów nie poddaje się tresurze (w przeciwieństwie do dogoterapii, gdzie psy są specjalnie szkolone). Już samo ich naturalne zachowanie potrafi nieść ze sobą terapeutyczne korzyści i przyczyniać się do poprawy zdrowia i samopoczucia pacjentów.

Terapia z udziałem kotów bardzo dobrze oddziałuje na ludzi starszych. Opieka nad tym czworonogiem nie sprawia tylu kłopotów, co opieka nad psem, mimo to wymaga pewnej aktywności, co z kolei wpływa na osłabienie poczucia osamotnienia.

Ale felinoterapia przynosi także bardziej bezpośrednie korzyści. Kot potrafi rozgrzać zimne jak lód kończyny, będące efektem np. zaburzeń ukrwienia, tak częstych w przypadku osób starszych. Innymi słowy kot może pełnić rolę „grzałki” i przynieść znaczącą ulgę dla osób borykających się np. z reumatyzmem i usztywnieniem stawów.

Felinoterapia nie tylko dla potrzebujących

Wielbiciele kotów będą z pewnością zachwyceni tym, co właśnie napiszę. Otóż okazuje się, że fizyczny kontakt z kotem wpływa bezpośrednio na wytwarzanie endorfin. Innymi słowy: jeżeli masz w domu kota, z którym spędzasz dużo czasu, istnieje spore prawdopodobieństwo, że jesteś po prostu człowiekiem szczęśliwym!

liftplus

Przeczytaj także